Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wokół stołu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wokół stołu. Pokaż wszystkie posty
Wigilijne nakrycie

czwartek, 12 grudnia 2013

Wigilijne nakrycie






Kiedy przyszły do mnie zamówione materiały w gwiazdki, mnóstwo pomysłów przyszło do głowy na ich wykorzystanie. Mając w głowie przwijające się w prasie zdjęcia z obrusem w gwiazdy postanowiłam wypróbować jak mógłby taki obrus wyglądać u mnie. Oto efekt tej przymiarki.




Tak jak planowałam w dekoracjach pojawia się szarość, srebro, biel i kropla złota.






W aranżacji pojawiło się lustro, które kupiłam jakiś czas temu do pokoju gościnnego.
Ma piękną szeroką srebrną ramę.
W święta jednak pojawi się w salonie, ponieważ idealnie wpasowało się w moje tegoroczne świąteczne srebrzystości.


Materiał w gwiazdki w ogromnym wyborze ma sklep drecotton.pl, w nim kupowałam swoje materiały, ekspresowa wysyłka więc na pewno jeszcze zdążycie przed świętami.
Miłego dekorowania życzę, ja zabieram się za porządki i wyciąganie lampek i ozdób ze strychu.
Ali
Śniadanie ? , mistrzostwo świata

sobota, 7 września 2013

Śniadanie ? , mistrzostwo świata

Nie mogłam się oprzeć , żeby powiedzieć
 Dzień Dobry
 i podzielić się kawałkiem białego twarożku.
Wczoraj dostałam od mamy kawał
 pięknego, śnieżnego, delikatnego, smakowitego .... twarogu wiejskiego.
 Takiego własnej roboty , z mleczka prosto od krowy.
 Bez chemii , bez dodatków polepszających smak i konsystencję. Miód w gębie, hi hi hi ,
 oczywiście jadłam z miodem.
Śniadanie mistrzostwo świata.



Smaki dzieciństwa, młodości, kiedy twaróg miał smak i kiedy był po prostu twarogiem a nie produktem twarogopodobnym.







Konsystencja idealna, mięsisty, pewnie tłusty, ale co tam ... taki rarytas zdarza się raz na jakiś czas.
Zjadłam chyba połowę, resztę rodzinka.
Pozostał jeszcze mały kawałek, czy ma ktoś ochotę ?
Zapraszam.
Ognisko w ogrodzie

poniedziałek, 13 maja 2013

Ognisko w ogrodzie



Witajcie !
Urodzinki minęły ! Znowu roczek do przodu ...
 W każdym razie ciągle nieprzerwanie czuję się młodo i wydaje mi się , że czas zatrzymał się w miejscu , hi hi hi . Proszę nie wyprowadzajcie mnie z tego przekonania. hi hi hi .
Dziękuję Dziewczyny za wszystkie życzenia jakimi mnie obdarowałyście !!!!!
Och , żeby chociaż mała ich cząstka się spełniła, dziękuję bardzo.
Narobiłam przez ostatnie dwa dni tyle zdjęć, że zamęczę Was bardzo nimi. Przepraszam z góry, ale pokochałam to swoje fotografowanie niesamowitą miłością. A i przez ostatnie dni tyle fajnych rzeczy się wydarzyło , że grzechem byłoby nie upamiętnić tego.

Dzisiaj na pierwszy ogień pójdą , ha ha ha ogniste zdjęcia !

Wspominałam , że zrobiłam w ogrodzie miejsce na ognisko, które zostało wyłożone kamieniami, aby nie zarastało trawą i łatwiej było je sprzątać a do tego estetycznie wyglądało.
Oto one. W planach ławeczka, pieńki do siedzenia, jakieś poduchy. Będzie sympatycznie.


Największą radochę miały dzieci, czekały na ognisko bardzo... nareszcie zapłonęło ...
Ach jak miło, przypomniały mi się dziecięce lata, harcerstwo , biwaki ...
Dzieciaki zajadały się kiełbaską, aż uszy się trzęsły. Mój niejadek Milenka zjadła trzy kawałki i kilka kromek chlebka upieczonego samodzielnie.  Rzadko jemy taką sklepową kiełbaskę więc tym bardziej smakowała. Sama zjadłam ze smakiem . Musimy to znowu powtórzyć , tylko musi przestać padać...









Płonie ognisko w .... ogrodzie , wiatr smętną nutkę niesie , przy ogniu zaś... rodzina gawędę rozpoczyna , hej hej, hura hej hej hura, gawędę rozpoczyna ....
Potem przenieśliśmy się na taras, skończyliśmy jeść kiełbaski, wypiliśmy winko i tak miło i sympatycznie minął kolejny majowy wieczór.
Ali
Z obiadem w tle ...

sobota, 23 lutego 2013

Z obiadem w tle ...



Witajcie !
Wczoraj w kwiaciarni zobaczyłam śliczne delikatne, pastelowe tulipany, nie mogłam przejść koło nich obojętnie. Kupiłam ...




Mąż  mnie dzisiaj rano przy śniadaniu oświecił, kochanie dzisiaj jest 23... ,
 no tak, a ja wczoraj robiłam zdjęcia i nie zmieniłam daty ...
o nie nie to wcale nie znaczy, że tak bardzo ale to bardzo chcę aby luty trwał dłużej,
 nie nie nie !!!!!!! .... chcę aby skończył się jak najszybciej !!!!!!!




I wiecie już co mieliśmy wczoraj na obiad, krupniczek i smażoną stynkę. Mój mąż uwielbia te małe rybki, ja zresztą też już je polubiłam , i o dziwo nasza córeczka , niejadek deklarowany też.
.
Stynka to taka mała rybka/wielkości małego palca, ale rośnie i do 30cm/, którą wyławia się tylko spod lodu, jest więc w sprzedaży tylko zimą.
Wcześniej męczyłam się z nią okropnie, ponieważ każdą czyściłam, teraz mamy inny sposób,płuczę i w całości smażę na gorącym tłuszczu jak frytki. Może nie jest to zbyt dietetyczne ale przepyszne. I zjadając całe rybki dostarczamy organizmowi porcję wapnia.

Tak więc wczoraj było małe święto, delektowanie się rybką.








 Wczoraj też pomiędzy gotowaniem zupki a bieganiem za dziećmi zmieniłam kolor doniczek, pomalowałam je farbą tablicową.




To tyle na dzisiaj.

Następnym razem pokażę Wam skarby jakie znalazłam w piwniczce,...
 ha ha ha , dla jednego skarby a dla drugiego niepotrzebne szpargały...

Buziaki dla wszystkich mnie odwiedzających , życzę miłego dnia  i aby do wiosny !!!!!


Ali