czwartek, 18 czerwca 2015

Love









Uwielbiam ten czas, kiedy kończy się wiosna, która rozpieściła nas słoneczkiem, pierwszymi kwiatami, zielenią wszem ogarniającą i nadchodzi lato , lato pełne kolorów, zapachów, dźwięków .
W ogrodzie gdzie nie spojrzysz feeria barw , soczysta zieleń, biel, róż, czerwień!, kwitną piwonie, jaśmin. Pierwsze owoce pojawiają się na krzaczkach.







Truskawki, poziomki, czereśnie jemy każdego dnia ! Bomba witaminowa, na którą czekam cały rok, a najlepiej smakują te z własnego ogródka !
 I już są !, czas na codzienne zbiory !
Zwykły budyń  z odrobiną pachnących poziomek i truskawek staje się niezwykłym rarytaskiem. Pycha.








A za chwilkę kolejne smaki, ciasta, kompoty, desery, koktajle.




A jeśli chodzi o smaki to znajdziecie je w książce Lawendowy dom albo na blogu lawendowydom.com.pl. Smaki na każdą porę roku i każdą okazję a także mnóstwo dekoratorskich pomysłów.
















Na koniec fotka z warzywniaka, groszek już kwitnie a po lewej, to biała dynia !!!!! Wzeszło kilka roślinek, więc jest coraz większa szansa na białe dynie !





Żegnam kolorowo i aromatycznie , cieszcie się tym co przynosi nam natura !!!
Wielkie buziaki rozsyłam, pa pa pa.


Książka "Lawendowy dom" Beata Lipov: Rossman
Herbatka Tafelgut:ahojhome.pl


czwartek, 11 czerwca 2015

DIY- osłona grzejnika








Grzeje słoneczko, jest ciepło ?, kolejne posty na pewno z ogrodu , tarasu, z warzywniaka, bo wszystko pięknie rośnie, i uwagaaaaaaaaa !!!! wzeszły białe dynie !!!!!!!! hurrra, mam nadzieję, ze nie zmienią umaszczenia w moim ogrodzie i staną się np. fioletowe !!!!, ha ha ha .

Dzisiaj powracam do pokoju Michałka.

Tutaj powstała bardzo prosta zabudowa grzejnika.
Zrobiłam ją ze sztachet na płotek zakupionych w sklepie ogrodniczym. Kupuje się je na sztuki, znalazłam również w sklepie budowlanym na dziale drewna, ale trzykrotnie droższe.
 Wysokość idealnie pasowała , więc nie musiałam ich przycinać. Lekko przeszlifowałam i pomalowałam. Następnie przykleiłam klejem na gorąco w odpowiednich odstępach do dwóch listewek. Gotowy płotek przywiązałam do grzejnika i obudowa gotowa.






 Swój dom znalazła mysia rodzina.




Płotek służy jako wystawa obrazków Michałka, ale dzieci wieszają tutaj różne rzeczy, skarpetki, ubranka lalek , wyobraźnia dzieci nie zna granic.






Skuter, prezent na dzień dziecka to nie odłączny pojazd Michałka. Milena też pożycza od młodszego brata i śmiga !!!!!











Płotek przed malowaniem i klejeniem:



Projekt zakończony. Jak Wam się podoba ?

Zmykam do ogrodu, złapię małą opaleniznę i popielę grządki.

Pozdrawiam słonecznie i ciepło.

 





Płotek:Diy
Zasłony: Ikea
Skuter, drewniany rower biegowy Prince Lionheart: Allegro
Samochód metalowy retro: Jysk
Koszula biała: H&M

piątek, 5 czerwca 2015

Różowy kolor

 
 


 
 
 
Hurra ! hurra , hurra, jest, jest ciepło !!!!! Nareszcie świeci słońce, powietrze jest milutkie, cieplutkie. Trochę wieje, ale nie jest to już zimny, co ja piszę, mroźny wiatr. Jest przyjemnie. Mam nadzieję, że u Was również pogoda jest sprzyjająca, że możecie leniwie powygrzewać się w promieniach słonecznych albo czynnie popracować na balkonie albo tarasie.
Ja rozpoczęłam już sezon letni pierwszymi posiłkami zjedzonymi na tarasie i wieczornym przesiadywaniem w blasku świec.
 
Te wcześniejsze zimne dni nastrajały mnie bardzo negatywnie. Musiałam się czymś podładować, umilić otoczenie. Jak co roku kupiłam białe, niebieskie , fioletowe kwiaty ale zachciało mi się jeszcze innego koloru, jakiego ? hm. moja córcia pozbywa się go z pokoju a ja adoptuję na tarasie. Kolor RÓŻOWY. Posadziłam różowe kwiatki i przypadkowo wyczytałam , że kolor różowy obok żółtego pomaga w stanach depresyjnych, że wystarczy przystroić swoje otoczenie np. kwiatami w tych barwach i natychmiast radość i uśmiech powinien zagościć na naszych buziach. Hm, myślę sobie podświadomie szukałam barwy, która spowoduje poprawę nastroju, padło na róż.
Różowe pelargonie w kilku odcieniach pysznią się na tarasie.







W ogrodzie też mnóstwo odcieni różowego koloru.
 





 

















 







Na mnie podziałało, nie wiem czy słońce to sprawiło, czy różowy kolor ale cieszę się jak dziecko z buzią pełną truskawek.
Ściskam Was ciepło i niech radość i uśmiech zagości również u Was.
Słonecznego weekendu !


 
 Koszyk : westwing.pl
Papierowe sówki i ptaszki: Jysk


 
 

sobota, 30 maja 2015

Negocjacje








Może ktoś mi powie kiedy w końcu będzie ciepło ? !
Planowałam wyciągnąć wreszcie tekstylia na taras, obfocić i pokazać, a tutaj ciągle , albo pada, albo wieje. Słoneczko przebija się od czasu do czasu, poświeci , pogrzeje , stara się biedaczysko ale powietrze ciągle zimne, nieprzyjemne !

Zapraszam więc dla odmiany do pokoju Milenki, w którym zrobiłam niemałe przemeblowanie.
Łóżko postawiłam pod oknem / nigdy jeszcze tutaj nie stało/.
Z korytarza przywędrowała witrynka, którą jakiś czas temu malowałam farbami kredowymi, o tym  tutaj dla zainteresowanych. Stanęła w miejscu komody, która stoi teraz w tworzonej przeze mnie pracowni na pięterku.




Planujemy malowanie ścian ale ciągle nie możemy zdecydować co chcemy, tzn. jak ja mam wizję i ją przedstawiam Milence, to albo coś jej się nie podoba albo chciałaby coś zupełnie innego. Jak pokazuję zdjęcia , to chciałaby i b&w i pastele. Ciągle negocjujemy. A ja powoli przemycam jakieś elementy i testuję  czy się spodobają.
Pierwszym była pościel, w łososiowo- koralowym kolorze z wzorem b&w, z drugiej strony ciapki, kropki- czarne na białym tle. Pościel spodobała się bardzo, i kolor i wzór, do tego stopnia, że nie pozwala jej zakrywać żadna tam narzutą , ha ha ha, przemycam więc artystycznie zarzuconą narzutę w pasy. Pościel kupiłam tutaj
Witrynka stoi na tle zasłony, powiesiłam je aby osłonić niezbyt reprezentycyjną szafę z drzwiami przesuwnymi. Dwie zasłony po obu stronach a w pokoju zrobiło się ciekawiej i jaśniej./ zdjęcia z szerszej perspektywy pokażę jak wprowadzę jeszcze kilka zmian /.






Część sypialniana oddzielona parawanem, tutaj o tym przeczytacie -  DIY.





Przy ścianie , gdzie stało łózko, postawiłam szafkę- sofkę, z poduchami i kolekcją zabawek. Zwykle siedzi tam całe mnóstwo zabawek, Milenki uczniowie, kiedy bawi się w szkołę.

Jak widzicie różowy kolor poszedł sobie z pokoju ustępując miejsca szarościom. Może wprowadzimy kolor miętowy ?, może liliowy ?, może niebieski ? Te kolory podobają się Milence. 







Na zdjęcia załapał się również domek dla lalek, który tymczasowo pełni rolę dodatkowej półeczki. O nim napiszę następnym razem. Skleciłam go sama metodą prób i błędów. Sposobami dziwnymi, bez specjalnych narzędzi ani umiejętności, ale stoi, ma się dobrze. Musi przejść tylko mały remoncik, rozumiecie, tapety, podłogi, hi hi hi i meblowanie, i dekorowanie.






Trochę różu pozostało, fotel, zabawki, poduchy.




Ja jednak lubię kolor różowy, taki delikatny, pastelowy ale i zdecydowany, amarantowy ale wtedy kiedy nie przytłacza a jest dodatkiem , akcentem we wnętrzu.

Nie pokazałam jeszcze części pokoju gdzie stoi biurko ale to temat na osobny post, bo zmieni się tutaj radykalnie i będzie spełnieniem marzeń mojej nad wyraz ruchliwej córeczki.


Pościel: westwing.pl
Narzuta: Ikea
Kosz czarny metalowy: Jysk


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...