czwartek, 17 lipca 2014

W odcieniach niebieskiego




Jest cudnie ! Lato w pełni, jest słonecznie, nawet noce są ciepłe. Cieszę się bardzo latem !
Do tego jeszcze uda mi się zobaczyć w tym roku nasze polskie morze.

Cieszę się bardzo !, tym bardziej, że już raz wyjazd przełożyliśmy ze względu na zdrowie córci. Moja kruszynka rzadko choruje, najwyżej pokaszle trochę , posmarka i tyle. Tym razem trochę nas przestraszyła więc wyjazdy zeszły na plan dalszy. Ale już jest dobrze, to najważniejsze.

Ostatnie dni spędzaliśmy w domku chłodząc się albo na tarasie ogrzewając ciałka.

Dzisiaj szersze kadry tarasu.

Wychodzimy z domku na taras , zapraszam :

 
Kolory, które królują , to szary, biały i niebieski w kilku odcieniach.
 
 
 

























 
 
Pozdrawiam.
 
 
Talerze szare i miski szare i niebieskie : Ikea
Kosze na kółkach : Jysk
Poduszki w paski, i pasy : Jysk
Pojemnik na sztućce: Pepco
Ali
 
 

środa, 9 lipca 2014

Nowe wejście







Witajcie !

Nareszcie nastało lato !!! Słońce świeci, wieje przyjemny wietrzyk i jest ciepło, ba nawet gorąco a wieczory są ciepłe.
Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam lato. Chociaż z wiekiem mam mniejszą ochotę na leżenie plackiem i opalanie się. Kiedyś tak, kocyk, ręcznik, trawka i słońce. Ale to zamierzchłe czasy. Teraz albo nie mam czasu / biegające dzieci uniemożliwiają leżenie , trzeba mieć oczy dookoła głowy/, albo starzeję się i nie wytrzymuję temperatury.
Chociaż najlepszym momentem do złapania odrobiny opalenizny jest praca w ogrodzie. Można zatracić się i ... wieczorem smarować maślanką spieczone ramiona. Tak bywało. Teraz pamiętam aby przed wyjściem posmarować się olejkiem z filtrem. Wtedy nie straszne słońce, nie straszne upały, pielę, sadzę, kopię, jestem w swoim żywiole !


Powiem Wam, że lubię zmiany. Cieszą bardzo, te małe i te większe. Nowe pergole w ogrodzie czekają na postawienie. Zakupiłam też pnące róże, to pierwsze róże w moim ogrodzie, ale myślę , że nie ostatnie.
Cieszy też przestawiona dekoracja w domu, nowy mebel.

Oto moja ostatnia radość. Ławka ! Długo szukałam tej idealnej, znalazłam w Vintage Home.
Stoi przy wejściu gdzie zdejmujemy wierzchnie ubranie.




Jakie było nasze wejście ?, zbyt ciemne mimo szerokich przeszklonych drzwi.
Żółte przecierane ściany, brązowe meble.
 
















Kupione kiedyś poduchy znalazły swoje miejsce tutaj. 




Planuję jeszcze jakiś dywanik.
 
Wnęka po lewej stronie dostała wreszcie białą drewnianą półkę.
Sama wycięłam wyrzynarką i pomalowałam.
 
Nad ławką nowa półka drewniana i wsporniki zakupione w sklepie budowlanym. Półkę pomalowałam. Jest dodatkowe miejsce np. na czapki.
Zawisły również nowe wieszaki.


 
 
 Ławka w tym miejscu sprawdza się idealnie .
W planach koszyczki na kółkach , które staną pod ławką aby schować jakieś dodatkowe buty.
Jestem zadowolona z efektu remonciku. Jest przede wszystkim jaśniej, a w szarym kolorze zakochałam się bez reszty nie od dziś.
 
 
Poduszki : Jysk.
Wieszak: Ikea seria Leksvik.
Ławka: Vintage Home.

 
Pozdrawiam.
 
 
 

sobota, 5 lipca 2014

W bieli






Cieszyłam się jak dziecko kiedy wreszcie na moim tarasie stanęły długo wyczekiwane meble .
Stół, tego mi najbardziej brakowało, porządnego stołu.
Nie będę się dzisiaj zbyt dużo rozpisywała, zobaczcie zdjęcia.

















I kilka kadrów na taras.







Stanął również parasol. Mogliśmy zjeść spokojnie pierwszy obiad na tarasie w pełnym słońcu. Parasol daje przyjemny cień. Jestem przeszczęśliwa.
 Spełniło się moje marzenie !
 




I wreszcie przyszło ciepłe lato !
 
Słońca życzę , słońca i jeszcze raz słońca !!!!

 

wtorek, 1 lipca 2014

Dywanowe DIY , kilka "szyjątek" i szersze kadry


 
 
Za oknem ciągle pada a miałam pokazać Wam moje nowe mebelki na tarasie.
Wreszcie mamy stół, fotele i ławkę.
Pierwsze śniadanie przy nowych meblach zaliczone kilka dni temu.
Teraz mogę tylko popatrzeć na mebelki przez okno i powzdychać.
Może jutro się rozpogodzi ? Ach.
Dzisiaj też miała dojechać ławka do wejścia ale nadal jej nie ma, więc może jutro.
 
Z nadzieją więc wypatruję jutra, a dzisiaj pokażę moje małe DIY i "szyjątka".
 
Zastanawiałam się jaki położyć w pokoju synka dywan , i czy w ogóle jakiś położyć. Nie jestem specjalnie zwolenniczką dywanów ale Misiek często siada na podłodze i albo układa klocki albo bawi się innymi zabawkami. Poza tym dywan może być dodatkowym elementem dekoracyjnym.
Szukałam dywaników chmurek albo z motywem obłoczków, ale te które znalazłam powalały na kolana swoją ceną. Przy wydatkach wszelakich jakie teraz poczyniłam nie wchodziły w grę.
 
Wymyśliłam tańszą wersję.
Kupiłam 1,5m wykładziny w szarym kolorze, jedyne 22zł. za metr.
Narysowałam obłoczek i wycięłam.





Milenka przy tym nieźle się bawiła i użyła wykładziny jak tablicy.
Mama rysowała chmurkę a Milenka siebie i braciszka.




A jak się wybrudzi nasz dywan, zaplami , znudzi , nie żal będzie go wyrzucić.
A fajnie komponuje się w pokoiku pełnym chmurek. Dodatkowo z resztek, / co by nic się nie zmarnowało/ wycięłam kilka małych obłoczków, które służą przy łóżku za małe chodniczki a niektóre zawisły na ścianie. Wycięłam również gwiazdki.
Gwiazdka też jest elementem "niebiańskim' więc idealnie wpasowała się do wystroju. Uszyłam również kilka poduch w kształcie gwiazdy.














Poduchę chmurkę i słonia już kiedyś pokazywałam.










To już chyba ostatni post z pokoju Miśka, więcej nie będę zanudzała, chyba , że coś nowego tutaj powstanie hi hi hi. A mam w planach jedno fajne DIY.
 
Na koniec jeszcze dla porównania jak wyglądał pokój przed zmianami.
 



 
Pokoik tonął w zieleni.
Zmiana jest ogromna i chociaż zielona wersja też mi się podobała to teraz jest zdecydowanie jaśniej i nowocześniej.
 
Pozdrawiam wszystkich moich podglądaczy i życzę lepszej pogody !!!
U mnie właśnie wychodzi słoneczko, więc może jest nadzieją na lepszą pogodę !!!!
 
 
 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...