piątek, 27 marca 2015

Before- after , kuchnia i DIY wielkanocne









 Koniec kuchennej rewolucji ! , uff.
 Oczywiście cały coś się zmieniam, cały czas dodaję, odejmuję z wystroju ale baza jest gotowa.
Co zrobiliśmy ?
Oddaliśmy do malowania fronty szafek.
Wymieniliśmy uchwyty.
Zdjęliśmy brązową płytę, która była zamontowana na ścianie z pochłaniaczem. W tym samym miejscu pomalowaliśmy ścianę farbą tablicową.
Pomalowałam boki szafek i wnętrze małej witrynki stojącej na blacie oraz blat barku i półki.
Stolarz przerobił mi część barku / podwyższył/, zrobił nowe cokoły i kilka półek.
Pomalowałam glazurę.
Etapy pracy mogliście śledzić w poprzednich postach.

Niby nic a rewolucja przedłużała się i wiązała z przekładaniem, przestawianiem, porządkowaniem itp.

Dzisiaj kuchnia w odsłonie wielkanocnej.



Stojący stół, to stół z tarasu. Okrągły, który stał tutaj wcześniej czeka w piwnicy na pomalowanie. Będę malowała również krzesła i ciągle zastanawiam się czy pomalować je na biało , czy na czarno ? 




Pojawiły się w kuchni dekoracje świąteczne. Szczypiorek rośnie, hiacynty kwitną, ozdoby zrobione, okna umyte, Właściwie mogłyby być już święta .









Dekoracje wielkanocne, jak je zrobiłam ?
Potrzebujemy :
- glinę samoutwardzalną,
- wałek,
- foremki do wycinania ciastek,
- coś do dekoracji wyciętych kształtów - ja użyłam markera, stempli, literek do ciastek,
- nożyczki do wycinania innych kształtów, słomka do wycięcia otworu do powieszenia,
- sznurek, tasiemka do powieszenia ozdób.





Wycinamy wybrane kształty, robimy dziurkę do powieszenia słomką i dekorujemy wybranym sposobem. Fajnie wygląda stemplowanie bez tuszu lub z tuszem  różnych kształtów i napisów a także specjalnymi literkami do ciastek. Możliwości dekorowania mnóstwo,  ile głów , tyle pomysłów.






Tak wyglądała kuchnia przed zmianami. Powiem tak, bardzo podobał mi się odcień drewna szafek, ale zmęczył mnie ciemny ich kolor. Teraz zrobiło się zdecydowanie jaśniej,  nowocześniej, tak więc zamierzony efekt został osiągnięty.









Wprowadziłam trochę elementów graficznych, które pojawiają się w całym domku a które ostatnio nad wyraz pokochałam. Kratki, romby, paski, kropki, zygzaki i całe mnóstwo innych !


















To tyle relacji z nowej - starej kuchni.
Nie wiem jak Wam podoba się rozjaśniona kuchnia ale ja jestem mega zadowolona, chociaż na początku miałam mieszane uczucia, oj miałam.



Ściskam wiosennie !!!


piątek, 20 marca 2015

Mnóstwo koloru , wiosny i zdjęć !






Dzisiaj będzie kolorowo, słonecznie, wiosennie, trochę już i świątecznie, bo pierwsze dekoracje poczyniłam i będą się przewijały na zdjęciach, których będzie całe mnóstwo. 

Zamówiłam jakiś czas temu super przesyłkę od wspaniałej babeczki, która, że nie dość że szyje piękne rzeczy, to jeszcze ma niezwykły dom, BAŚNIOWY DOM,który po raz kolejny można obejrzeć w kwietniowym  Moim mieszkaniu. To kobieta z pasją.
Zapraszam do jej pracowni , w której tworzy przepiękne szyjątka.






Kupiłam od Kasi dużego króliczka, trzy małe króliczki i dwie pomysłowe podusie. Piękne słońce wygoniło mnie na dwór i tak powstała sesja. Najpierw sesja ślubna w kilku zakątkach ogrodu a potem całe mnóstwo zdjęć, również w pokoju Michałka i Milenki.

Zaczynamy.
Małe króliczki na tarasie, grzeją się w promieniach słońca i odpoczywają po długiej podróży, bo wszak musiały pokonać ogromną odległość z domku Kasi do mnie. 




Na oknie w salonie gałązki mirabelki z wiszącymi pisanakami.








Króliczki wśród przebiśniegów.




Na stopniach domku.




Przy krokusach.




Hiacynty ubiegłoroczne, cebule po zakwitnięciu w domku, wysadzone do ogrodu.




Dalszy ciąg sesji ślubnej, ha ha ha.














Przed domem.





Teraz kolej na dużego króliczka, pozuje w domu i w ogrodzie.













Wymieniłam gałki w ławeczce przy wejściu.
Przebrałam króliczka.






Posadziłam cebulkę dymkę, niedługo wyrośnie całe mnóstwo szczypiorku.




W pokoju Miśka stoi juz nowe łóżeczko. Pisałam o nim kilka postów temu. Jak widzicie zdecydowałam się na wersję drewnianą w bieli. 









Podusie : szop i zajączek to kolejny zakup ze sklepiku Kasi.
Szop dla Miśka, zajączek dla Milenki.
To prezenty z okazji tzw. "zajączka".






Dobrnęliście do końca ? Mam nadzieję, że tak.
To była spora dawka zdjęć ale także koloru i słońca. 
Pogoda przepiękna, iście wiosenna. 
Wybaczcie nie mogłam się oprzeć, musiałam pobiegać z aparatem i utrwalić kilka kadrów, kilka, ha ha ha !!!!

Pozdrawiam

Łóżko dziecięce, rozsuwane Sundvik: Ikea
Króliki w wersji L i S : basniowydom.pl
Poduszeczka, szop i zając: basniowydom.pl
Kocyk z głowa zwierzaka: Biedronka
Gałki meblowe: Zara



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...