Pokój małego ucznia, dżungla

piątek, 8 listopada 2019

Pokój małego ucznia, dżungla





Czasami chciałabym zatrzymać czas, bo pędzi zbyt szybko....
Kiedy dowiadujemy się, że będziemy rodzicami to z wielkim szczęściem oczekujemy aż dziecko się urodzi, potem kiedy trzymamy je w ramionach to czas na moment się zatrzymuje, dając nam chwile radości i bezgranicznej miłości. Ale nieprzespane noce ,płacz dziecka, choroby,  przynoszą zmęczenie i frustracje, patrzymy na to maleństwo i chcielibyśmy żeby już chodziło, przesypiało całe noce, powiedziało czego chce, co je boli, co je cieszy... I czas nabiera rozpędu, bo oto już za chwilę prowadzimy je do przedszkola a potem do szkoły. Nie wiadomo kiedy zauważamy że z małego bobaska urosło nam duże mądre na swój sposób dziecko. Jeszcze do tej pory nieśmiałe, trzymające się matczynej spódnicy, teraz odważnie kroczące ku nowemu światu.
Szkoła, nowe wyzwania, nowe doświadczenia.
 Kupujemy plecak, kompletujemy wyprawkę. Stawiamy biurko i krzesło aby nasz uczeń mógł odrabiać lekcje.
Mały stoliczek , który służył jeszcze niedawno do rysowania, do bawienia się, jest już za mały, aby mógł pomieścić wszystkie szpargały i przydasie potrzebne nowemu uczniowi.  Konieczna jest metamorfoza . Co robi matka ... organizuje rewolucję w pokoju synka. Kompletną rewolucję, bo wraz z wiekiem rosną  potrzeby ale także i zainteresowania się zmieniają, gusta młodego człowieka. Już pokoik w chmurki nie przystoi siedmiolatkowi. Pokój wcześniej wyglądał TAK i TAK. Potem przez kilka lat przeszedł jeszcze małe zmiany, przemeblowanie , nowe łóżeczko , które stoi do teraz.

Dżungla, powiedział, taki ma być pokój, bezdyskusyjne zainteresowania od jakiegoś czasu zwierzętami, nie dały mi wyboru, miał powstać pokój , który te zainteresowania zawiera. Moje założenie byo takie aby pokój zawierał naturalne elementy i miał elementy boho i klimat vintage.










 Biurko powstało z nóg - koziołków , które kupiłam w internecie i blatu z marketu budowlanego. Blat był sosnowy dlatego pomalowałam go najpierw rozwodnioną szarą farbą a potem przetarłam ciemnym woskiem , aby nadać wygląd starej deski.
Powiesiłam półki nad biurkiem.
Duża mapa na ścianie , to dywan, który przy pomocy listewek i takera usztywniłam go aby mógł prosto wisieć.
Huśtawkę wykonałam z deski i sznura kupionych w markecie budowlanym.






Baldachim zrobiłam z gałęzi zawieszonej na sznurkach.
Sznury lampy wiszącej oplotłam liną.
Na ścianie pomalowałam trójkąty imitujące góry, jedna z nich pokryta jest farbą magnetyczno- tablicową.








Do dekoracji ściany wykorzystałam również kupione naklejki liska i księżyca wraz z gwiazdkami.
Motyw choinek i hipopotama zrobiłam sama wykorzystując resztki folii z naklejek i markera.













Pozostały wszystkie meble, szafa, regał na książki, łóżko, mały stolik i krzesełkami , skrzynia a także komoda, która otrzymała nowy kolor.
Komodę tę malowałam już kiedyś na biało farbą kredową Annie Sloan. TUTAJ możecie zobaczyć metamorfozę tego mebla . Teraz również mebel pokryłam farbą kredową ale polskiej firmy.






Powyżej zdjęcia zrobione były rok temu, bo wtedy była metamorfoza pokoju, ale dzisiaj pokój niewiele się zmienił ponieważ świetnie spełnia swoje przeznaczenie. Michał uwielbia spać pod baldachimem, dodatkową atrakcją są powieszone lampki, które kojarzą mu się z gwiazdkami. Jest miejsce do nauki i zabawy. Myślę tylko o zmianie dywanu, bo ten przy temperamencie moich dzieci przesuwa się i nie jest ciepły i przytulny, dlatego też kładę na niego milutkie sztuczne skóry.







Materiały jakie wykorzystałam do stylizacji tego pokoju podaję poniżej i miejsca gdzie możecie je kupić:

Pólka ścienna TUTAJ
Nogi do biurka TUTAJ
Dywan na ścianie kupisz TUTAJ
Tkaninę na baldachim kupiłam TUTAJ
Naklejki na ścianę TUTAJ
Plakat z żyrafą i inne plakaty dla dzieci TUTAJ
Farba kredowa TUTAJ
Dywanik z trawy morskiej : allegro.
Drewniane łóżko, białe krzesło, metalowy duży pojemnik a także mały stolik i krzesełka kupiłam w Ikei


Jeśli masz pytania odnośnie elementów pokoju, chętnie na nie odpowiem w komentarzu.

DIY Kredą po tablicy, dynia

czwartek, 31 października 2019

DIY Kredą po tablicy, dynia

Gotowi na jesień ? ... ja jeszcze NIE ... Ciągle pomykam w lekkich bucikach , bez skarpetek, w sweterku albo lekkiej kurteczce. Szaliczek zakładam nie po to aby było ciepło ale po to aby było ładnie.
Październik.... hm .... zgadza się , ale jest tak ładnie, tak słonecznie.
Listopad ? ... za chwilę listopad ??? , nie wierzę, ja jeszcze latem żyję .
Naprawdę , słowo daję, ale już wiem dlaczego, odkryłam to dopiero niedawno. Im dłużej wmawiam sobie że jest lato , tym szybciej przyjdzie wiosna, i tym samym jesień i zima będą o wiele krótsze. Tak wiem , to takie oszukiwanie siebie , ale mi to pomaga przetrwać te zimne i ciemne dni.
Oczywiście dodatkowe umilacze w domu mile widziane, czyli lampki, kocyki, herbatki, doznania smakowe i zapachowe, żeby było miło i przyjemnie. I aby tak było przygotowałam małe DIY.  Kredą po tablicy, chyba najprostsze, oprócz może kupienia gotowych dekoracji. Zachęcam do korzystania z przedmiotów, które mamy w domu a nie spełniają już oczekiwanych walorów użytkowych. W moim przypadku stary obraz, który pomalowałam od strony tylnej farbą tablicową. Potem kawałek kredy i dekoracja jesienna zrobiona. Czyli wystarczy stary obraz albo kawałek deski, sklejki a nawet kartonu, do tego odrobina farby tablicowej i wałek.






Dodatkowo kilka pajęczyn, pająków, nietoperzy i można zrobić zabawę halloweenową.




W kuchni na panelu za kuchenką też pojawiła się dynia.









Szybki i prosty sposób na zmianę aranżacji w domu. Bawcie się dobrze, obudźcie w sobie dziecko i rysujcie po tablicy swoje dynie, albo pająki. Powodzenia :)


Wydmuszki woskiem malowane

wtorek, 26 marca 2019

Wydmuszki woskiem malowane



Zaczynam myśleć o zbliżających się świętach ...
Przypadają w tym roku bardzo późno i wiecie co .... to oznacza, że święta w tym roku na 99% procent będą bez śniegu !!!! hurra !!!.... i owszem pamiętam śnieg i w maju, ale jaki to śnieg, ...
Nareszcie nie będziemy lepić zajęcy ze śniegu, będzie zielono i kwieciście, będzie pachniało wiosną.
Już teraz zrywam gałązki mirabelki bo to one najszybciej zakwitają, za chwilę będę wysiewała rzeżuchę, zboże, no i oczywiście kwiaty, dużo kwiatów bo bez nich nie wyobrażam sobie Wielkanocy, hiacynty, szafirki, prymulki, tulipany, żonkile. Do tego kilka zajęcy i pisanki. 
Technik malowania jaj jest kilka, ale dla mnie najbliższą sercu jest malowanie woskiem.
Moja mama malowała w ten sposób jajka. Robiła z drewnianego patyczka i szpileczki z małym łebkiem narzędzie do tworzenia małych cudeniek, do tego wosk, i to nie każdy się nadawał, trzeba też było rozpuścić ten wosk na najmniejszym gazie w nakrętce od słoika pozbawionej gumowej części, ale tak żeby się nie przepalił. W całym domu roznosił się specyficzny zapach. Pamiętam cały przy tym rytuał.... i ja również wtedy nieudolnie próbowałam swoich sił. Niestety brak cierpliwości, trzęsące się ręce nie pozwoliły na to aby spod moich rąk wyszły jakieś dzieła sztuki czy chociażby urokliwe pisanki. Moje były pierwsze do skonsumowania a nie do oglądania. Ale lubiłam ten czas spędzony z mamą, te chwile kiedy byłyśmy razem, ten moment jak z zachwytem wpatrywałam się w stworzone przez nią małe dzieła sztuki. Teraz już moja mama nie maluje pisanek a mnie nadal brak cierpliwości, żeby takie pisanki tworzyć, ale odkryłam niezwykłą mistrzynię. Czarodziejkę, która ze zwykłej skorupki / wydmuszki z gęsiego jajka/ tworzy niezwykłe obrazy.
Sami zobaczcie ...









Mam je drugi rok i są świetną dekoracją wielkanocną.








Wzór na skorupce przeniesiony z filiżanki ...





... a tutaj z poduszki ....







Jola ma niezwykły talent i na szczęście dzieli się nim z nami. Jej dzieła możecie zobaczyć na jej instagramie @woskiem_malowane i tam możecie zamówić takie pisanki. 






Kuchenne rewolucje ze świątecznym klimatem i marką Globalo

wtorek, 18 grudnia 2018

Kuchenne rewolucje ze świątecznym klimatem i marką Globalo




Kochane babeczki i panowie jeśli takowi tutaj do mnie zaglądają ... dzisiaj będzie post dla wszystkich, post prosto z kuchni, a jak z kuchni to będzie gotowanie w miłych okolicznościach. bo przecież święta za pasem, a to wszystko okraszone klimatem lampek i cudownym zapachem ....






Od jakiegoś czasu jestem posiadaczką nowego okapu ... który może nie jest sprzętem w domu niezbędnym ale poprawiającym komfort życia bardzo, bo chyba plusów używania okapu jako takiego nie muszę wymieniać, tak zalety tego konkretnego okapu już tak ... przetestowałam .... i się niemalże zakochałam.... o starym okapie szybko zapomniałam...używałam go od czasu do czasu , najczęściej smażąc ryby lub gotując bigos... dlaczego ?... miał słabą żarówkę... pracował głośno i miał niewystarczającą moc.
Teraz to się zmieniło. Kiedy zaczynam gotować , włączam światełko led, energooszczędne, a zaraz potem włączam AUTO , czyli automatyczne uruchamianie okapu, które dzięki czujnikowi pary samo się włącza a następnie wyłącza. Tym jestem najbardziej zachwycona.
W tym naszym codziennym zabieganiu, robieniu pięciu rzeczy na raz, bo przecież pranie trzeba zrobić, odkurzyć w pokoju dziecka, obiad ugotować a i kawy trzeba się napić, do gazety zajrzeć, i pracę domową sprawdzić, kochani moi, .... pamiętać jeszcze o wyłączeniu okapu ?... ??? ... no przecież chodziłby dwie godziny.... jak nie więcej.... a jakie straty energii .... a mój okap pracuje kiedy musi, wyłączy się kiedy obiadek będzie gotowy. Zapachy nieprzyjemne pochłonie, oczyści z cząstek brudu i tłuszczu, co istotne jest szczególnie kiedy mamy otwarte szafki i półki w kuchni.






Mnóstwo jest różnych tego typu sprzętów na naszym rynku, ja jednak swoje szczęście znalazłam w firmie GLOBALO . Okapy tej marki goszczą w naszych domach od 2001r. Co istotne , jest to polski producent okapów kuchennych produkowanych wyłącznie w Polsce. Znajdziecie tutaj różne typy urządzeń, okapy przyścienne, okapy wyspowe, teleskopowe, blatowe, sufitowe, do zabudowy. Globalo to nowoczesna technologia, ciche i wydajne okapy, ekologiczne i oszczędne, i co ważne sztab kompetentnych ludzi którzy odpowiedzą na Wasze każde pytanie związane z zamontowaniem sprzętu i jego działaniem. Wiem, korzystałam :)






OKAP KUCHENNY NOMINA 60,4 SENSOR



Kilka technicznych szczegółów, bardzo ważnych, istotnych w pracy okapu:
  • Dwa tryby: pochłaniacza oraz wyciągu. W trybie pochłaniania okap zatrzymuje zanieczyszczenia i oddaje czyste powietrze, natomiast w trybie wyciągania – odprowadza je na zewnątrz mieszkania.
  • Okap kuchenny Nomina 60.4 pracuje z dwoma filtrami: aluminiowym – przeciwtłuszczowym oraz węglowym (który zamawia się oddzielnie do okapu funkcjonującego jako pochłaniacz). Pozwala to na efektywne neutralizowanie nieprzyjemnych zapachów, pochłanianie pary wodnej oraz wyłapywanie tłustych cząsteczek.
  • Czujnik zabrudzenia filtra aluminiowego poinformuje nas, by oczyścić element z tłustych zanieczyszczeń.
  • Okap sterowany jest elektronicznie – klawiszami typu Soft-Touch. Wyposażono go także w praktyczny wyświetlacz LCD.
  • Urządzenie może działać w 3 stopniach prędkości, posiada też funkcję boost, niezbędną w razie potrzeby bardzo intensywnego pochłaniania pary
  • Dużym plusem jest także minutnik oraz timer, czyli wyłącznik czasowy działający w zakresie od 1 do 90 min.
  • Korzystając z czujnika pary, można mieć natomiast pewność, że okap włączy się automatycznie, gdy sensor wykryje parę, po czym wyłączy się, gdy już jej nie będzie.
  • Oświetlenie led ułatwia pracę w kuchni i jest energooszczędne
Okap również fajnie wpasował się w styl kuchni, jest solidnie wykonany z dobrych gatunkowo materiałów. 








Podsumowując :
Okap kuchenny to nieodzowny sprzęt w każdej nowoczesnej kuchni. Skutecznie filtruje powietrze, usuwa niepożądane zapachy i uwalnia otoczenie od cząsteczek brudu i tłuszczu, dzięki czemu zapewnia komfortową pracę przy płycie grzewczej, dba o zdrowie domowników i chroni meble przed zniszczeniem. Wydajny i cichy okap o optymalnie dobranych parametrach znacząco podnosi estetykę, funkcjonalność i elegancję serca domu.

Macie już ochotę na nowy sprzęt, na nowy okap ?  Z kodem rabatowym colorful._dreams może być on tańszy o 5% , oferta ważna do 31. stycznia 2019r. , na każdy wybrany model okapu w sklepie https://www.globalo.pl/shop/ - link do sklepu

*
Wpis powstał we współpracy z marką Globalo

INSTAGRAM