czwartek, 5 lutego 2015

Brakuje mi słońca









Szare dni bez słońca zaczynają mi doskwierać, zaczynam popadać w zimowy marazm, snuję się po kątach , niby coś robię ale bez emocji, hm.. brakuje mi słońca i tyle.
 Kuchnia czeka na moje pociągnięcia wałkiem ... a ja ją najzwyklej w świecie zdradziłam i zajęłam się sypialnią , a do tego myślę już o zmianach w pokoju córki ... Myślę, imspiruję się ... i ... inspiruję się. Wszystko bez emecji ...
Jeszcze przed wyjazdem na ferie pomalowalam półki na bocznej ścianie w kuchni, to udało mi się pomalować, wtedy jeszcze z werwą wałek śmigał po brązowej płycie. Zobaczcie efekt.













Wcześniej było tak, tutaj w wersji świątecznej.





Mam nadzieję, że niedługo pokażę co zrobiłam w sypialni a teraz
 DO KLIKNIĘCIA, pa pa i życzę Wam i sobie słoneczka, wesołego i ciepłego !!!!



64 komentarze:

  1. U mnie akurat tez słoneczko się schowało, więc nie mogę podesłać ;-) miłego dnia pomimo to :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dokładnie tak samo, styczeń i luty zawsze dłużą mi się niemiłosiernie, a tak bardzo chciałoby się już wiosny!
    Ściana z półkami wyszła super, a lampki robią niesamowity klimat. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemnie :) Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Biały ma moc ! moje tez czekają w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty mi nic nie mów na temat braku słońca! Ja mam wrażenie, że jestem całymi dniami śpiąca, zmęczona, w złym humorze. Dzisiaj to jest jakieś apogeum w ogóle. Za oknem mgła taka, że nic nie widać a mi od ziewania wypadnie szczęka zaraz. Kawy nie mogę się napić, bo jestem świeżo po jelitówce i trochę się boję a organizm odmawia jakiekolwiek współpracy. Niech to się wreszcie skończy!!
    Wracając do Twoich poczynań, to pracuś z Ciebie :) Pomalowałaś tylko półki a jak zmienił się ten kąt! Wszystko lepiej widać na tych półkach, ten szary kubek jak świetnie się prezentuje. Myślałam, że wszelkie metamorfozy w sypialni masz już za sobą a tu proszę Ala szaleje hihi :))) szalej, bo kto Ci zabroni :)
    Miłego dzionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj kończę malowanie boków, pół dnia wczoraj malowałam dałam radę dzięki jednemu z blogów, gdzie zobaczyłam cudnie pobielony mebelek, to mi dodało skrzydeł. Może dzisiaj skończę z sypialnią, oj nie skończona, a zagłówek, a szafki nocne, a mebel stary staną, który trzeba zawoskować, mnóstwo jeszcze tam roboty , a jeszcze nowe zasłony. Pracuś ?, chyba jednak jestem leniem czasami z zapałem, buziol Beti

      Usuń
  6. Ah ta biel. Wszystko odmienia:) Bardzo ładnie po pomalowaniu wygądają półki.

    Pozdrawiam
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie wczoraj i przedwczoraj było słonecznie, więc nieco odżyłam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna metamorfoza kącika. Pozdrawiam serdecznie. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze troszkę, już niedługo i wiosna przyjdzie:)

    półki o wiele lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzień dobry!
    U nas życzenie się spełnia - słońce świeci że aż oczy bolą - mróz trzyma, więc i śnieg jeszcze leży- nawet w mieście.
    Ale to już takie słońce przedwiosenne. Już się czuje. Już kosy wołają wiosny i sikorki im wtórują. Oj idzie, idzie :)
    A półki wyszły wybornie.
    pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  11. Alu,jak ja lubię do ciebie wpadać w odwiedziny ,do twojego cudownego domku :)
    Mam nadzieję,ze niebawem powrócą ci siły i chęci do działania.Czasem każdego dopada taki marazm,nic się nie chce a najtrudniej jest coś zacząć ;p
    Ściskam mocno! I życzę duuużo słonka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę działam , a słońca dalej nie ma !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  12. Półki wyszły świetnie..ja obawiam się malowania mebli..może jeśli masz już doświadczenie w takich metamorfozach udzielisz czytelnikom wskazówek..:) Głowa do góry ..do wiosny coraz bliżej.. Nie długo zacznie pachnieć wiosną..:) Pozdrawiam! Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się teraz , że malowanie jest takie proste ale może rzeczywiście pomyślę o napisaniu posta o tym , pozdrawiam

      Usuń
  13. Faktycznie do słoneczka już bardzo tęskno, na szczęście luty to krótki miesiąc, szybko minie, a później marzec, i już można mieć nadzieję, że wiosna za chwilę nadejdzie :) Ja oczekiwanie umilam sobie wędrówkami po letnim ogrodzie , niestety tylko na zdjęciach , ale i ta dawka kolorków fajnie działa. Zapraszam na spacer po ogródku , właśnie dziś zamieściłam letnie wspomnienia :)
    Białe półeczki z całą zawartością pięknie wyglądają :)
    Planuję u siebie malowanie całego parteru, bardzo chciałabym zrobić to przed świętami....ale czy uda mi się to....
    Pozdrawiam , Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, też mam dużo planów do świąt, pozdrawiam

      Usuń
  14. Miejmy nadzieję, że już nie długo doczekamy się wiosny i słońca!:) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Alu. Cudone białe półeczki. Wygladają świeżo i elegancko. Uwielbiam biały kolor. Moja kuchnia od zawsze była biała. Teraz czekam na nowe meble do niej, a kilka staroci po dziadkach właSnie przechodzi metamorfozę. Mam nadzieję, że wyjdzie ładnie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Marazm Kochana...byle do wiosny a półki wyszły cudnie:-) ps. jak nie masz weny to zrób coś tylko dla siebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na korzyść wypadło to malowanie! Super prezentują się w bieli twoje półeczki, a jeszcze razem z tą pasiastą zasłonką i czarnymi ramkami - cudo!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Metamorfoza półek super - niby tylko zmiana koloru a efekt świetny.
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  19. Za słońcem też tęsknię, ale już bliżej niż dalej. Półeczki wyglądają świetnie. Czasem tak niewiele trzeba by rozjaśnić przestrzeń.
    Trzymam kciuki za działania z wałkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Znowu nie ma kuchni?
    Nic nie napiszę!
    Jestem obrażona............. (a co!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra...........
      Co będę ściemniać...
      ...masz łapkę do malowania i oko do dobrze dobranych drobiazgów! ;)

      Usuń
    2. Kuchnia ruszyła, ale zanim nie odwiedzę stolarza i nie pomaluję glazury, to nie pokaże, i już !, ha ha ha , buźka

      Usuń
  21. Bardzo ładny kącik i te lampy <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Sliczne te słoiczki, no i ja tez wypatruje juz wiosny!

    OdpowiedzUsuń
  23. Taki chyba jest ten czas zimowy, że każda z nas narzeka na brak światła bo nie może wykonać normalnych zdjęć ;-) na szczęście jeszcze maximum miesiąc, coraz bliżej wiosny i wszystko się zmieni :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdecydowanie korzystniej! ;) I o to chodzi w zmianach ;) No i głowa do góry, wiosna już blisko, słońce też w końcu się pojawi ;) Uściski Alu!

    OdpowiedzUsuń
  25. cudne fotki mi też brakuje słońca...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też tęsknię za wiosną i słoneczkiem, ale już niedługo, w końcu to prawie połowa lutego, damy radę !!! Ja też w domu latam i suwam meblami i mam większy przez to bałagan niż miałam, co mnie już w depresję wpędza ;) Półki prezentują się świetnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tutaj jest sedno, bo ciągle coś robię i ciągle jest bałagan, i denerwuje mnie już ten stan !!!!!!

      Usuń
  27. Mi również tego słoneczka brakuje, tesknota za wiosną jest coraz wieksza i coraz głębsza.
    Kącik jest sliczny Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam szkło , czyste szkło. pięknie się w nim światło odbija :). Skąd ten cudny koszyczek z hiacyntem? uwielbiam Twoje wnetrza, Patrycja- stała podczytywaczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiacynt to zakup grudniowy , z LIdla , pozdrawiam

      Usuń
    2. znaczy sie , ja pytałam o ten wiklinowy koszyczek w którym jest hiacyny ;). chyba ze to zestaw był ?:)

      Usuń
    3. Tak to był zestaw, trzy hiacynty w koszyczku, :)

      Usuń
  29. A ja mam dobrze bo u mnie od kilku dni jest słońce i do tego mróz więc mam tyle energii że nie wiem gdzie mam lecieć:)
    A słoiki super się prezentują. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. A u nas przez ostatnie kilka dni słońce nas niezwykle rozpieszcza, i od razu aż człowiek mnóstwo energii dostaje. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że byłam już tak za tymi ciepłymi promieniami stęskniona. Oby ta wiosna była już jak najszybciej:) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny , jak Wam dobrze, u mnie dalej nie ma słońca !!!

      Usuń
  31. oj tak... ja czekam tylko na swoje wakacje 7 marca... oj bardzo potrzebuję słonka. Ślicznie u Ciebie! te pojemniki, lampy, zasłony. Wszystko tak ładnie do siebie pasuje. :)
    dobrego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę !!!!, oj jak bardzo !!!!, pozdrawiam

      Usuń
  32. Słońca jak słońca. Mi ostatnio brakuje zdrowia. I mi i moim dzieciom. Michaś niewiadomo skąd przyniósł ospę, którą zaraził mnie (bo byłam wśród 10% populacji na świecie, które tej choroby w dzieciństwie nie przeszły) i Mateuszka. I mimo że Michałowi ospa już przeszła, to u mnie i u małego Okruszka bardziej przypomina trąd niż ospę. Wczorajsza noc nieprzespana tylko tulenie, płacz, podmywanie, psikanie Octeniseptem.... Ileż bym dała, żeby to już się skończyło, i żebym mogła zacząć spokojnie żyć w swoich czterech kątach! ... A Twoje półki wyglądają cudnie :) Wypatrzyłam na nich talerzykową wiewiórkę, która u mnie też stoi na półce w kuchni i -jak to mawia mój synek- klaszcze :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ja miałam ospę ale moje dzieci jeszcze nie. Milena w przedszkolu nie zaraziła się chociaż połowa dzieci akurat chorowała, może dlatego, że ją od ospy szczepiłam, wtedy dziecko lekko przechodzi jakby nawet zachorowało. Michas jeszze nie miał kontaktu, wszystko przed nim. Życzę zdrowia, wiem jak to jest jak dzieci chorują. Życzę aby wszystko minęło, pozdrawiam

      Usuń
  33. Ślicznie Alicja (a kiedy kuchnia w całości ???!!!!)
    Oj mi też ten brak słoneczka brakuje
    Miłego weekendu :))) s.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie prędko , jeszcze kilka rzeczy muszę dopiąć, niech się ferie skończą i dzieci wyślę do instytucji państwowych na przechowanie, buźka

      Usuń
  34. Świetnie wyszło ;) Mogę zapytać czym były malowane? Planuje odnowić szafę na biały kolor - tylko nie bardzo wiem czego użyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W następnym poście postaram się napisać o malowaniu, pozdrawiam

      Usuń
  35. Fajną aranżacje poczyniłaś....Mi też smutno bez słoneczka....Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepiękne przedmioty, piękna aranżacja. Uwielbiam takie wnętrza!

    OdpowiedzUsuń
  37. No kobieto, udowadniasz, że wszystko można przemalować na biało...normalnie uczę się od Ciebie!!! Półki wyszły rewelacyjnie!!! rozumiem, że malowałaś farbami Annie Sloan???? Buziaki mistrzyni metamorfoz!

    OdpowiedzUsuń
  38. Super zmiana na plus moja kuchnia też przeszła metamorfozę i jestem bardzo zadowolona jestem ciekawa jaką farbą malujesz jeśli można pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  39. Super zmiana na plus moja kuchnia też przeszła metamorfozę i jestem bardzo zadowolona jestem ciekawa jaką farbą malujesz jeśli można pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  40. Mogła bym się podpisać pod Twoim tekstem :) Brak mi emocji w działaniu i słońca,czyli to jakieś normalne zjawisko,anie choroba ? :) W Łodzi słońce sie pojawia czasem i Tobie go życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękne dekoracje :)
    Może kolor nieba? Zapraszam do mnie tam króluje od wczoraj Szafir ;)
    Pozdrawiam serdecznie.
    J.

    OdpowiedzUsuń
  42. Mnie tez brak słońca , i siły, i chęci .....cudnie u Ciebie...słoje jak super wyglądaja!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam to samo!

    Rozpaczliwie światła mi brak. Wychodzę po byle co, gdy tylko słońce się pokaże, żeby choć troszkę na mnie poświeciło. :-)

    I też cuda wymyślam z doświetlaniem domu.

    Do tego stopnia,że zapragnęłam oświetlenia do szafy. ;-)

    Cudnie masz w kuchni! Te lampy z gwiazdkami są fantastyczne. I zainspirowałaś mnie, żeby użyć do dekoracji moich makaronów. Choć nie wiem, gdzie ja je postawię... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Witaj Alicjo (chyba prawidłowo odmieniłam Twoje imię, jesli nie, proszę o wybaczenie)! Trafiłam na Twój blog podczas poszukiwań sposobów na pomalowanie mebli i... kochana jestem zachwycona tym co zrobiłaś ze swoim mieszkaniem!! Wybacz, ale będę kopiowała, papugowała i podglądała niemalże w całości!!! :-) Masz wspaniałe pomysły (a kiedyś wydawało mi się, że moje są całkiem niezłe)!! Zazwyczaj brakowało mi zapału i odwagi do zrealizowania pomysłów zmiany, ale oglądając Twoje zdjęcia będę wchodziła w zmiany i przekonywała męża, że "zmienić" to nie musi oznaczać "kupić wszystko nowe"!! Dziękuję Ci za tego bloga i piękne zdjęcia!! Proszę powiedz tylko jakich farb używasz do mebli? Przy okazji zmiany pokoju syna pisałaś, że używałaś min. farb Anny Sloan i innych, do użycia których musiałaś jednak odpowiednio przygotować meble (szlifować itp., a to jednak nie koniecznie mi się podoba).
    Pozdrawiam, Marlena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło czyta się takie komentarze, dziękuję.
      Farb używam różnych, testuję, często akrylowych, Duluks, Śnieżka, eksperymentuję i podejrzewam , że co osoba to inne zapatrywania na farbę.
      Co do farb kredowych, czy annne czy autentico, tez , myślę , że jest to kwestia doświadczenia. Dla mnie sprawniej malowało się farbami autentico i nie trzeba szlifować przed malowaniem. Jednak ja wolę farby akrylowe, wydaje mi się, że są praktyczniejsze w dalszym używaniu. Zależy także co chce się malować, szlifować nie zawsze trzeba do gołego, wystarczy zmatowić i dokładnie odtłuścić. Jak się już zacznie i zrobi jeden dwa meble to nabiera się odwagi i doświadczenia, trzymam kciuki, pozdrawiam

      Usuń

♥ Dziękuję za odwiedziny i komentarze, jest mi bardzo miło, że jesteście tutaj razem ze mną. ♥