środa, 26 czerwca 2013

Małe DIY ze spódnicy i szczypiorek w innej postaci

 
 
Pogoda dzisiaj nie sprzyja ani spacerom ani pracom w ogrodzie.
Gotuję obiad , krzątam się po domu i oglądam Wasze blogi. Dzień jakiś taki nijaki. Poranek był jeszcze dosyć przyjemny , liczyłam na to , że zapowiada się ładny dzień. Na termometrze 19 stopni, słoneczko przebłyskuje za chmurkami. Usiadłam na schodach przed domem i myślałam jak rozplanować dzisiejszy dzień. Milena zostaje w domu bo trochę się przeziębiła. Pojedzie jutro i pojutrze do przedszkola na zakończenie roku. Michaś mruczy, znak , że się obudził.
Popędziłam do ogrodu po warzywa do zupy i przyniosłam to ...



... kwiaty szczypioru . Teraz zakwitł ale jeszcze przed zimą będzie piękny szczypiorek, kiedy szczypior z dymki dawno przekwitnie.

 
Kilka gałązek przekwitłych kwiatów bzu czarnego.
 



Na dole już nie mam gdzie stawiać kwiatów więc szczypiorkowe kule powędrowały na pięterko.
 
Jakiś czas temu w sklepie "pełnym skarbów" kupiłam szeroką, ogromną spódnicę.
Jest pięknie marszczona , podpięta.

 
 
Spódnicę nałożyłam na stary kosz pufę. I powstał mały biały stoliczek.
Według mnie wygląda efektownie. Idealnie pasuje, jakby obrusik uszyty na miarę.
 
A ta pofalowana kula to nowe oświetlenie w pokoju.
Pokój ten chcę zrobić w stylu Hampton, który ostatnio mnie zauroczył.
Więcej można poczytać o tym stylu w ostatnim numerze Moje mieszkanie. Klimat wakacyjny, morski, wodny. Kolor niebieski, biały. Jak najbardziej mi odpowiada.




Zbieram odpowiednie elementy do wystroju. Niedługo pokażę efekty.
 
Ściskam Was bardzo mocno i dziękuję za pozostawienie śladu w postaci komentarza.
Czytam je z ogromną radością
 
Dziękuję również za życzenia imieninowe.
 
Do zobaczenia
 
Ali

P.S. Trochę czasu minęło zanim opublikowałam posta ale miałam trochę problem z łączem.
Buziaki !

33 komentarze:

  1. Ale piękne te kwiaty,,,,cudne!!!
    Uwielbiam takie przemiany,jak Twoja ze spódnicą!Ja z podobnej uszyłam zazdroski do kuchni,,,,hhihi,,u Ciebie stoliczek wygląda bajecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następne spódnice poszły w ruch, hi hi hi :)

      Usuń
  2. Nowa odsłona spódnicy ... do dzisiaj dla mnie nieznana i nieodkryta :-))
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne kulki szczypiorkowe i jak widać we wszystkim można znaleźć coś pozytywnego :) Pomysł ze spódnicą super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W taką pogodę trzeba sobie radzić ! :)

      Usuń
  4. Moje kulki szczypiorkowe są w kolorze fioletu.Bardzo jestem ciekawa Twoich zmian,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowy miałam czosnek, ale już przekwitł :)

      Usuń
  5. spodnica piekna zarowno jako pokrowczyk jak i poprostu fatalaszek- fajne ma guziki :O)
    bukiet ze szczypiorkiem uroczy...
    pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko rozmiar XXXXXXXL, HI HI HI

      Usuń
  6. Fajny pomysł z kiecką zamiast obrusu. I ta beeeeza w koszyczku! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha faktycznie wygląda jak beza !

      Usuń
  7. Super pomysł z tą spódnicą i wygląda oryginalnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kreatywność się opłaca, bo spódnica w roli obrusa wygląda świetnie :)
    Zapraszam na candy
    Buziaki
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoja pomysłowość nie zna granic...spódnica jako obrus, rewelacja:-))) ciekawa jestem aranżacji w stylu Hampton...nie mogę się doczekać zdjęć. pozdrawiam .. u mnie też leje;-((((

    OdpowiedzUsuń
  10. Uroczy post-piękne zdjęcia.Pozdrawiam i zapraszam.Jola

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokój zapowiada się fantastycznie,pomysł ze spódnicą cudowny,a szczypiorek kwitnący przypomina mi wakacje w dzieciństwie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny ten spódniczkowy obrusik, a lampa-kula wygląda jak obłok bitej śmietany, mniam:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy bym się nie domyśliła, że to spódnica, ale ciekawy pomysł! :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mnie zaciekawilas z ta kula i stylem,musze koniecznie wiecej sobie poczytac w necie i to zaraz zrobie:P...........................
    sliczne sa te kwiaty szczypuorku nie wiedzialam ,ze takie cos istnieje jestem zaskoczona,hmmmmmm wiele zisiaj sie od Ciebie nauczylam:P

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, spódnica jako obrus, ciekawe :) Wygląda super. Też mnie zaciekawił styl Hampton, już wcześniej natrafiłam na wzmiankę o nim, zaraz zgłębiam lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ali wiesz co bardzo podobają mi się te kwiaty! cudne:)
    no i ta spódnica... a kula to jest to! :)
    buziaki i do następnego

    OdpowiedzUsuń
  17. O takim wykorzystaniu spódnicy nigdy nie pomyślałam. Zielone kulki bzu wykorzystuję do bukietów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz, że widziałam ostatnio w Ikea lampę ubraną coś w ten deseń jak Twoja spódnica? Bardzo mnie urzekła i kto wie, czy u mnie nie wyląduje... ;)
    Piękne zdjęcia i post ciekawy....
    Czekam tak w ogóle na to "obiecane zdjęcie" od Ciebie, ale jakoś na mojej pocznie nie mogę znaleźć... Oj, Ali, Ali............... Nu, nu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak styl Hampton tez mnie bardzo urzeka...wlasciwie inaczej mozna go nazwac coastal style:)
    W tamto lato wprowadzilam nieco elementow do duzego pokoju, m in. biale listwy przypodlogowe;) kolor turkusowy swiany, granatowe, niebieskie dodatki:)
    Cudne kwiaty szczypiorku:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja to tych własnych warzyw Ci zazdroszczę. Tylko coś zdjęć warzywnika mało ;) Chwal się, chwal - pozwól nacieszyć oczy tym co nie mają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo oryginalny pomysł z ta spódnicą :) Świetnie to wygląda!
    Kwiaty szczypiorku wyglądają cudnie!
    No i to "rafaello" w koszyczku... bardzo fajna lampa!
    Ja też uwielbiam styl Hampton, więc nie ukrywam, że jestem ciekawa Twoich aranżacji ;)
    Pozdrawiam gorąco!
    PS. Ostatni dzień przedszkola... trzymam kciuki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapomniałam już jak pieknie kwitnie szczypiorek:)
    Pomysł ze spódnicą bardzo ciekawy, oryginalny i nietuzinkowy.
    A kula - super, jestem nią zachwycona!

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  23. Też uwielbiam kwiaty szczypiorku, są piękne i bardzo długo się trzymają, nigdy ich nie wyrzucam tylko wędrują do domu :) Pomysł ze spódnicą czadowy! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomysłowa osóbka z Ciebie! Nigdy nie wpadłabym na takie zastosowanie spódnicy ;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za odwiedziny i komentarze, jest mi bardzo miło, że jesteście tutaj razem ze mną. ♥